sobota, 7 sierpnia 2010

Wali!

Współlokator wyprowadził się jakiś miesiąc temu, a pokój nadal jest owiany czarem wspomnień... Czas zakończyć tego bloga i zakupić kadzidełka. See you. :)

poniedziałek, 14 czerwca 2010

Techniki sprzątania kuchni

Znów instrukcja, tym razem: jak posprzątać kuchnię?

Siedem kroków sprzątania kuchni

1. Połowę brudnych naczyń ze zlewu włożyć do szafki, drugą połowę zalać wodą i zostawić w zlewie.
2, Wytrzeć centralną część plamy na podłodze mopem. Uważać, żeby nie naruszyć brzegów plamy – jeśli cała plama zniknie, nie będzie wiadomo, że w ogóle istniała i nikt nie doceni, że ją wytarłeś.
3. Po wytarciu centralnej części plamy zalać mopa wodą i zostawić w wiadrze na 40 dni i 40 nocy.
4. Niezidentyfikowaną brązowawą substancję wytrzeć o ścianę. Na pytanie, co to jest, odpowiedzieć: "nie wiem, to się chyba zrobiło przy sprzątaniu".
5. Marynarką współlokatorki świeżo zdjętą z suszarki wytrzeć blat stołu, a następnie rzucić ją na stołek.
6. Jeżeli jakaś część kuchni wydaje się jeszcze nieposprzątana, zalać ją wodą.
7. Kiedy współlokatorka wejdzie, uświadomić jej, że posprzątałeś, słowami: "posprzątałem ci!"

Jeśli wykonasz powyższe kroki, gratulacje: sprzątanie już jest za tobą! Teraz możesz kategorycznie odmówić posprzątania czegokolwiek przez najbliższy miesiąc.

niedziela, 13 czerwca 2010

Zawiły intelekt

Współlokator opowiada o swoich preferencjach względem kobiet.
- Ja to nie jestem taki jak wszyscy. Dla mnie nie jest ważne, żeby laska była ładna, więc musimy do siebie pasować nie tyle pod względem wyjściowo-obrazowym, ale żebyśmy mieli podobny iloraz inteligencji. Lubię dziewczyny intelektualne, bo zacząłem odkrywać intelektualne zawiłości.

środa, 9 czerwca 2010

Tymczasem w Afryce

Opowiadam Współlokatorowi o joiku, reniferach, represjonowanych Samach, północnej Norwegii, buncie w Kautokeino i Mari Boine.
- I ona właśnie też jest Samką - kończę.
- I co, jest czarna?

poniedziałek, 7 czerwca 2010

Klaryfikacja roku

Mówię Współlokatorowi, że widziałam byłą przyjaciółkę na koncercie.
- Nie wiem, czy mnie zobaczyła, czy nie.
- A jak myślisz, zobaczyła cię czy nie?

niedziela, 6 czerwca 2010

Co to jest komedia

Przed obejrzeniem.
- Mam fajny film - pochwalił się mój Współlokator. - Jak chcesz, to ci zgram.
- Jaki tym razem, o zombie? - Zapytałam pamiętając, że ostatnio proponował mi zgranie innych fajnych filmów: o wampirach, wilkołakach, mutantach i zmierzchach tytanów.
- A nie! Oparty na faktach dramat psychologiczny o gejach. Z Jimem Carrey'em.



Po obejrzeniu.
- Słuchaj, dlaczego właściwie powiedziałeś mi, że to nie komedia?
- Bo to nie była komedia! - Oburzył się Współlokator.
- Ale dlaczego?
- Bo ja się nie śmiałem.

czwartek, 20 maja 2010

Kukułka

Tym razem nie dialog, a instrukcja.

Jak podłożyć współlokatorce jajo?
1. Zauważyć, że współlokatorka nie je innych jajek niż wiejskie od prawdziwych kur i zostały jej w lodówce 3.
2. Usmażyć 3 jajka i zjeść.
3. Kupić jajka z trójką (z chowu klatkowego).
4. Podłożyć jajka w miejsce zjedzonych jajek, obracając je trójką do tyłu, żeby nie było widać.
5. Schować brudną patelnię pod stertą garów, żeby nie było wiadomo, że jajka były smażone. Na wszelki wypadek napalić jeszcze papierosów i kadzidełek.
6. Dziwnie się zachowywać i cały czas patrzeć w stronę lodówki oraz patelni.

czwartek, 13 maja 2010

Zajebista nagroda

Wieczorem dzwoni mi budzik.
- O, miałam oglądać film - mówię - Tylko nie pamiętam jaki.
- Ee, nie oglądaj, w telewizji są nudne filmy - radzi mój Współlokator. - Jak chcesz to mam "Zmierzch tytanów".
- Wiem! - Przypominam sobie radośnie. - To była "Pianistka". Ekranizacja powieści Jelinek.
W oczach Współlokatora widzę dwa duże znaki zapytania.
- Jelinek. Dostała literacką nagrodę Nobla. Pisze feministyczne takie...
- No to konkretnie zajebiście - przerywa Współlokator. - Nobel to po angielsku szlachetny?
- Nobel to nazwisko...
- Wiem przecież! Ale czy to znaczy szlachetny, czy nie?
- Noble to szlachetny po angielsku.
- I co, on był takim zwykłym kolesiem i wynalazł tylko nagrodę? Nie, niemożliwe. Chyba musiał być jakimś zajebistym skurwielem - zastanawia się Współlokator.

piątek, 7 maja 2010

Skrzypaczki

- Wyłącz to na chwilę, to włączę coś świetnego - mówię. Mój Współlokator od godziny słucha w kółko "Chica bomb" na zmianę ze składanką największych przebojów dance, przez co mamy konflikt, bo ja od godziny próbuję go namówić, żeby przyciszył, tak żebym mogła posłuchać Emmy Härdelin, której słucham w kółko.
- Włącz "Chica bomb" - radzi Współlokator.
- Nie, włączę String Sisters, to jest sześć skrzypaczek...
- Aż sześć skrzypaczek! To dwanaście cycków!

wtorek, 4 maja 2010

Konkurs jednego wiersza

Mój Współlokator zauważył, że już pół godziny zastanawiam się, które koraliki założyć żeby pasowały do skarpetek i pyta:
- Dokąd idziesz?
- W "Wetlinie" jest konkurs jednego wiersza. Oli ma tam potem koncert.
- O, fajnie - ucieszył się Współlokator. - Też byłem kiedyś na exposé.

niedziela, 2 maja 2010

Polak Francuz dwa bratanki

Mój Współlokator wrócił do domu z sensacją.
- Słyszałem w radiu Eska, że jeden król Polski rządził siedemdziesiąt lat i przez ten czas sześć razy się umył!
- A który? - Zaciekawiłam się.
- Ludwik XV.

poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Częstochowa

- "Gdyby wszystkie serduszka nie pękały, gdyby nasze sny się spełniały, gdyby ideały w sercach ludzkich miejsce miały..." - Rapuje laptop mojego Współlokatora.
- Rymy częstochowskie - mówię zrezygnowana.
- Tak? - Pyta Współlokator. - To oni są z Częstochowy?

niedziela, 18 kwietnia 2010

Efekt interakcji

- Piszę o tobie bloga - wyjawiłam mojemu Współlokatorowi.
- Pewnie piszesz: "to chujowy kolo!" - Odpowiedział.
- Nie, przepisuję nasze dialogi.
- Ale moje dialogi nie całkiem są moje - zmartwił się mój Współlokator. - Każdy ma swoje dialogi. To, co mówię, to mogą być dialogi moich kumpli, które mi się spodobały.
- Nie, chodzi mi o efekt naszej interakcji. Taki że ty coś mówisz i ja coś mówię, i ty znowu coś mówisz, i ja się z tego śmieję.
- Aaa! Efekt interakcji! No to spoko.

Pomocnik

- Ja nie jestem taki jak większość, lubię pomagać ludziom - mówi mój Współlokator. - Zawsze pomagam kiedy ktoś potrzebuje, taki już jestem. Sama powiedz, czy ja ci kiedyś nie pomogłem?
- Wtedy kiedy była twoja kolej umycia kibla. Zresztą dalej jest.
- Umyłem przecież z wierzchu!

wtorek, 13 kwietnia 2010

Człowiek z płaską głową

- Chciałbym, żeby ten człowiek z płaską głową nie zdał - rozmarzył się Kolega Współlokatora.
- Znałem kiedyś innego człowieka z płaską głową - przypomniał sobie mój Współlokator. - On jest teraz w jakimś kraju z dziwną nazwą, chyba w Reykjaviku.