Współlokator wyprowadził się jakiś miesiąc temu, a pokój nadal jest owiany czarem wspomnień... Czas zakończyć tego bloga i zakupić kadzidełka. See you. :)
Na stoliku spotykają się: "Charaktery" ze "Zmierzchem", plama po Tigerze z plamą po Dębowym, samotny tygodniowy kotlet z samotnym tygodniowym awokado. Na dwóch chybotliwych niebieskich krzesełkach, w oparach dymu i parującej zielonej herbaty siedzimy - Współlokator i ja...
Wszystkie dialogi są autentyczne, czasem tylko podrasowane, żeby było bardziej gramatycznie ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz