Tym razem nie dialog, a instrukcja.
Jak podłożyć współlokatorce jajo?
1. Zauważyć, że współlokatorka nie je innych jajek niż wiejskie od prawdziwych kur i zostały jej w lodówce 3.
2. Usmażyć 3 jajka i zjeść.
3. Kupić jajka z trójką (z chowu klatkowego).
4. Podłożyć jajka w miejsce zjedzonych jajek, obracając je trójką do tyłu, żeby nie było widać.
5. Schować brudną patelnię pod stertą garów, żeby nie było wiadomo, że jajka były smażone. Na wszelki wypadek napalić jeszcze papierosów i kadzidełek.
6. Dziwnie się zachowywać i cały czas patrzeć w stronę lodówki oraz patelni.
czwartek, 20 maja 2010
czwartek, 13 maja 2010
Zajebista nagroda
Wieczorem dzwoni mi budzik.
- O, miałam oglądać film - mówię - Tylko nie pamiętam jaki.
- Ee, nie oglądaj, w telewizji są nudne filmy - radzi mój Współlokator. - Jak chcesz to mam "Zmierzch tytanów".
- Wiem! - Przypominam sobie radośnie. - To była "Pianistka". Ekranizacja powieści Jelinek.
W oczach Współlokatora widzę dwa duże znaki zapytania.
- Jelinek. Dostała literacką nagrodę Nobla. Pisze feministyczne takie...
- No to konkretnie zajebiście - przerywa Współlokator. - Nobel to po angielsku szlachetny?
- Nobel to nazwisko...
- Wiem przecież! Ale czy to znaczy szlachetny, czy nie?
- Noble to szlachetny po angielsku.
- I co, on był takim zwykłym kolesiem i wynalazł tylko nagrodę? Nie, niemożliwe. Chyba musiał być jakimś zajebistym skurwielem - zastanawia się Współlokator.
- O, miałam oglądać film - mówię - Tylko nie pamiętam jaki.
- Ee, nie oglądaj, w telewizji są nudne filmy - radzi mój Współlokator. - Jak chcesz to mam "Zmierzch tytanów".
- Wiem! - Przypominam sobie radośnie. - To była "Pianistka". Ekranizacja powieści Jelinek.
W oczach Współlokatora widzę dwa duże znaki zapytania.
- Jelinek. Dostała literacką nagrodę Nobla. Pisze feministyczne takie...
- No to konkretnie zajebiście - przerywa Współlokator. - Nobel to po angielsku szlachetny?
- Nobel to nazwisko...
- Wiem przecież! Ale czy to znaczy szlachetny, czy nie?
- Noble to szlachetny po angielsku.
- I co, on był takim zwykłym kolesiem i wynalazł tylko nagrodę? Nie, niemożliwe. Chyba musiał być jakimś zajebistym skurwielem - zastanawia się Współlokator.
piątek, 7 maja 2010
Skrzypaczki
- Wyłącz to na chwilę, to włączę coś świetnego - mówię. Mój Współlokator od godziny słucha w kółko "Chica bomb" na zmianę ze składanką największych przebojów dance, przez co mamy konflikt, bo ja od godziny próbuję go namówić, żeby przyciszył, tak żebym mogła posłuchać Emmy Härdelin, której słucham w kółko.
- Włącz "Chica bomb" - radzi Współlokator.
- Nie, włączę String Sisters, to jest sześć skrzypaczek...
- Aż sześć skrzypaczek! To dwanaście cycków!
- Włącz "Chica bomb" - radzi Współlokator.
- Nie, włączę String Sisters, to jest sześć skrzypaczek...
- Aż sześć skrzypaczek! To dwanaście cycków!
wtorek, 4 maja 2010
Konkurs jednego wiersza
Mój Współlokator zauważył, że już pół godziny zastanawiam się, które koraliki założyć żeby pasowały do skarpetek i pyta:
- Dokąd idziesz?
- W "Wetlinie" jest konkurs jednego wiersza. Oli ma tam potem koncert.
- O, fajnie - ucieszył się Współlokator. - Też byłem kiedyś na exposé.
- Dokąd idziesz?
- W "Wetlinie" jest konkurs jednego wiersza. Oli ma tam potem koncert.
- O, fajnie - ucieszył się Współlokator. - Też byłem kiedyś na exposé.
niedziela, 2 maja 2010
Polak Francuz dwa bratanki
Mój Współlokator wrócił do domu z sensacją.
- Słyszałem w radiu Eska, że jeden król Polski rządził siedemdziesiąt lat i przez ten czas sześć razy się umył!
- A który? - Zaciekawiłam się.
- Ludwik XV.
- Słyszałem w radiu Eska, że jeden król Polski rządził siedemdziesiąt lat i przez ten czas sześć razy się umył!
- A który? - Zaciekawiłam się.
- Ludwik XV.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)